Switch to full style
Co nas bawi, co nas śmieszy :)
Odpowiedz

Nie ma działu HUMOR więc wstawię to tutaj :)

29 sty 2015, 08:13

Prosty zwyczaj... :)

Nie ma działu HUMOR więc wstawię to tutaj :)

29 sty 2015, 21:39

Rozmowa kwalifikacyjna:
- Proszę wymienić swoją 1 mocną cechę
- Jestem wytrwały
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem później
- Zaczekam tutaj

Nie ma działu HUMOR więc wstawię to tutaj :)

17 lut 2015, 14:18

Obrazek

Nie ma działu HUMOR więc wstawię to tutaj :)

17 lut 2015, 14:42

Gdzie to można kupić ?? No i szkoda że to nie jest jakoś podpisane żeby wszyscy wiedzieli że to ten tool :)

Nie ma działu HUMOR więc wstawię to tutaj :)

17 lut 2015, 14:59

W papierniczym kupisz. Tylko uważaj na podróbki :D

Nie ma działu HUMOR więc wstawię to tutaj :)

15 kwi 2015, 08:54

Dwie historyjki z wyjazdów pod namioty. Otóż kilka lat temu mieliśmy ze znajomymi opatentowane świetne miejsce na Skawą w okolicy Wadowic. Niewielka polanka na skraju lasu, 50 metrów dalej rzeka. Osłonięci od wszelakich ludzi, niedaleko przemiły autochton pozwalający korzystać ze swojej studni. No sielanka po prostu.

Historia nr 1:
Pierwszy dzień, rozbijamy namioty, robimy miejsce na ognisko, zbieramy drewno, no generalnie przygotowania do biwaku. Kumpel stwierdził, że wykopie jeszcze "dół lodówkowy". OK, no wiadomo warto mieć chłodniejsze miejsce na jakieś masło, mleko etc. Odszedł kawałek za namioty żeby wykopać w takim miejscu, żeby nikt przypadkiem nie wpadł do środka. Reszta ludzi zajęła się innymi sprawami, po jakimś czasie wszyscy skończyli, siadamy przy ognisku i nagle zonk... gdzie jest Generał (ksywa kumpla). Rozglądamy się... no nie ma. Wołamy... i nagle spod ziemi słychać takie przytłumione "CO?", z chwilę nad samą ziemią wychyla się sama głowa... Co się okazało? Tak zapamiętał się w tym kopaniu, że nie zauważył jak dokopał się na dobre 1,5 metra wgłąb. Żeby stamtąd wyjść musiał sobie schody wykopać.

Co trzeba powiedzieć, lodówka sprawdziła się idealnie :D

Historia nr 2:

To samo miejsce, ten sam bohater, znaczy Generał. Tym razem krótki wypad na weekend, więc nie chciało się robić żadnych większych przygotowań. Z Krakowa przywiózł ze sobą kilka piw w torbie termicznej. Na drugi dzień kiedy wszystko się zagrzało (a było gorące lato) zastanawiamy się jakby tu schłodzić rzeczone browary. Wpadł na pomysł, że skoro mamy tą torbę termiczną to nabierze się do niej trochę wody z rzeki wrzuci puszki i będzie git. Pomysł sam w sobie dobry, ale wykonanie... Wyobraźcie sobie teraz, że przyjechaliście sobie z rodziną na grilla na podmiejską plażę (bo zapomniałem dodać, że na drugim brzegu właśnie taka się znajduje), i co widzicie. Widzicie jak na drugim brzegu zza wielkich chaszczów wychodzi zarośnięty, ubłocony chłop ubrany w same gacie i wojskowe opinacze. Za te gacie zasadzoną ma jakąś maczetę, w ręce trzyma siatkę termiczną, podchodzi do wody, nabiera do tej siatki wody, po czym z powrotem wraca w chaszcze.

Ponoć cały drugi brzeg nagle zamarł i wszyscy, jak jeden mąż, patrzyli co robi Generał.

Nie ma działu HUMOR więc wstawię to tutaj :)

15 kwi 2015, 09:07

Rzecz się dzieje kiedy miałem 17lat prawie 18, ale jednak wciąż nieletni.
Mojemu kumplowi przyszła ochota na kameralne picie wódki gdzieś w terenie, bo w domu rodzice itp.. no wiadomo o co chodzi...

Przyszedł więc do mnie z butelką wódki, a ja w tym czasie wyszedłem na chwilę do sklepu. Moja mama otworzyła:

KUMPEL: Dzień dobry, jest Piotrek?
MAMA: Nie ma, wyszedł do sklepu, zaraz wróci, chodź do środka.

Po 3 minutach?

MAMA: Co bedziecie robić?
KUMPEL: A nic szczególnego... Chciałem z nim w babingtona pograć...

A za oknem wichura, prawie huragan i deszcz mały padał :D Moja matka domyśliła się że chyba jest coś nie tak... Bo jak wszedłem do domu z zakupami to odrazu powiedziała, żebym jeszcze raz po jakieś picie poleciał a ona przygotuje zastawę ;)
Odpowiedz