Teraz jest 12 gru 2018, 17:55

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 paź 2012, 19:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2012, 11:11
Posty: 9
Moje najtrudniejsze ognisko rozpalałem w Sudetach w styczniu. Szczyt góry, półmetrowy śnieg,wiatr i śnieżyca . Niemożliwe? A jednak! Podczas wędrówki zbierałem małe patyki świerku i modrzewia (pali się nawet jak jest mokry, gdyż kora skutecznie chroni drewno właściwe przed wilgocią) pod kurtkę przez co je ogrzałem i osuszyłem. To samo zrobiłem z zebraną korą brzozy. Znalazłem też paczkę zapałek które były oczywiście mokre i nie było ich dużo ( może 3). Wziąłem dwie i włożyłem je sobie tam gdzie jest najcieplej ( czyli pod pachę). Wykopałem śnieg i odsłoniłem ziemię tworzą zaporę prze wiatrem. Miałem siekierę i znalazłem wycięty pieniek sosny (widocznie drwale na jesieni musieli o nim zapomnieć). Na jakimś "w miarę" suchym miejscu zacząłem "odkrawać" siekierą cienkie kawałki pieńka (w środku był suchy). Zebrałem przedtem trochę żywicy sosny którą chyba cudem znalazłem. Ułożyłem na ziemi izolację z grubszych i średnio mokrych patyków. Następnie żywice i rozwarstwioną korę brzozy. Później na dwóch krzyżach małe patyczki tak żeby płomień z podpałki miał do nich dostęp ale żeby też mi podpałka nie zgasła przy dawaniu patyczków. Następnie odpaliłem podpałkę i poczekałem aż płonień zapali patyki. Na około ułożyłem mokre większe gałązki żeby się osuszyły później na bieżąco odrąbywać paski pieńka i układałem na około konstrukcji taki "stos". Walczyłem z tym 1,5 godziny bo wiadomo-warunki ale po wielu minutach dmuchania się rozpaliło :)

_________________
Bo kiedy leje deszcz, jest ci zimno i nie wygodnie. Kiedy jesteś ranny i zmęczony i myślisz o ciepłym domu. Nie przejmuj się, właśnie jesteś w swoim naturalnym środowisku


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 paź 2012, 21:34 
Offline
Honorowy członek forum
Honorowy członek forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 paź 2012, 01:54
Posty: 712
Lokalizacja: stolicznaja
Moje najtrudniejsze ognisko, bo nieudane, było pewnego lata przy pospolitym spacerze pod miasto.
Przysiadłem na pewnej łączce, nieopodal takiego niby zagajnika. Trochę drewienka tam było.
Chciałem sobie rozpalić małe, skromne ognisko. Bez wyczynów, ot trochę papieru, parę suchych liści (wiem kopcą i one pewnie były powodem niepowodzenia :mrgreen: ), zapalniczka i tyle.
Kiełbaskę miałem specjalnie przygotowaną pod ognisko, dwa małe pędka. Pragnę zauważyć, że na wybór miejsca do rozpalenia ogniska wpłynął fakt, iż był w tym miejscu ślad wcześniej rozpalanych ognisk.
No i rozpaliłem - ot po prostu. Nie zdążyłem sobie wystrugać kijka, jak zza zagajnika wyszedł chłop i w sumie dość kulturalnie nakazał mi zgasić to ognisko gdyż jest to teren prywatny. Za zagajnikiem okazało się, że jest posesja.
Za nic nie słuchał, że to pod kontrolą, na moment, dla przyjemności chwili, kiełbasą też się nie dał przekupić. Gasimy i już, bo... !
Cóż, ognisko zasypałem podziękowałem za gościnę, a kiełbasę zjadłem jak ją p. Bóg stworzył po drodze.

Dlatego teraz jak rozpalam to naprawdę z dala od zabudowań, ludzików itp. Wielu ludzi jest niestety dość nieufnych - może to piroman, może jakiś zbój, jest zakaz palenia bo susza... nieważne, że las jest 10km dalej... ech, co zrobić

_________________
sumienna praca kosztem sumienia
Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, gdyż człowiek człowiekowi wilkiem jest.

http://www.vagabundog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 paź 2012, 23:41 
Offline
Założyciel
Założyciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 paź 2012, 17:53
Posty: 492
Moje najtrudniejsze ognisko...

O trzeciej w nocy na szczycie jednej z gór. Byłem wtedy z kumplem, który nagle zatrzymał się i zapytał czy rozpalę mu tu ognisko w 10 minut. Podpałką były 100% survivalowe paski od plecaka (nie miałem czasu na brzózki itp). Ognisko zapłonęło, a my zdrzemnęliśmy się do rana.

_________________
Mój blog o podróżach :)
"Coś ci powiem... to nie jest trafna myśl. A przecież wiesz, co dzieje się z ludźmi, którzy tracą trafność sądu, prawda? (...) masz patrzeć prosto na to ostrze. To ci pomoże zachować trafność sądu" - George Stark


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 paź 2012, 09:26 
Offline
Honorowy członek forum
Honorowy członek forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 paź 2012, 01:54
Posty: 712
Lokalizacja: stolicznaja
heh - paseczki pewnie nieźle nasmrodziły? :)

_________________
sumienna praca kosztem sumienia
Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, gdyż człowiek człowiekowi wilkiem jest.

http://www.vagabundog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 paź 2012, 20:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2012, 11:11
Posty: 9
Pewnie tak:D

Co to opierniczu... raz rozpalałem ognisko w wyznaczonym miejscu a tu jakaś stara "turystka" z kijeczkami i mówi co to ja niby robię. Ja mówię że wiem co robię i nie zgasiłem ogniska. Później obracam się a ona mi zdjęcie robi! Chciałem już ją gonić. Ale byłem wtedy jeszcze z moją byłą dziewczyną więc nie wypadało.

_________________
Bo kiedy leje deszcz, jest ci zimno i nie wygodnie. Kiedy jesteś ranny i zmęczony i myślisz o ciepłym domu. Nie przejmuj się, właśnie jesteś w swoim naturalnym środowisku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 gru 2012, 20:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 gru 2012, 19:49
Posty: 29
Niestety niektóre osoby takie są. Ja gdy paliłem ognisko w prywatnym lesie, reagowałem na każde chrupnięcie i szelest czy ktoś nie idzie. Ciekawe co by zrobił leśniczy w państwowym lesie jakby zauważył ognisko.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2012, 18:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 gru 2012, 17:10
Posty: 16
wszystko zależy od właściciela lasu :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2012, 20:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 gru 2012, 22:18
Posty: 160
Lokalizacja: Miastko
jeżeli masz ognisko na dość dużej polanie , zabezpieczone i jest to skromne ognisko byle podgrzać wode czy sie ogrzać to trudno znaleźć dupka dzwoniacego po policje

_________________
One nam przyzwalają I skrzydłem wskazują drogę I wtedy w nas się zapala Wieczny bieszczadzki ogień


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2012, 20:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 gru 2012, 19:49
Posty: 29
nie wiem czy leśniczy nie może jakiegoś mandatu wystawić. Co o tym sądzicie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2012, 22:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2012, 13:21
Posty: 795
Lokalizacja: Mazowieckie
Moje najtrudniejsze ognisko hmmm... Pamiętam jak ledwo co opanowałem sztukę rozpalania ogniska łukiem ogniowym. Trenowałem na podwórku u siebie. Z chwilą gdy po raz pierwszy rozpaliłem ogień poczułem się niczym superman. Następnego dnia wybrałem się na noc do lasu i oczywiście moja głupota że nie wziąłem zapałek ani zapalniczki, tylko łuk, świder i podkładkę, bo przecież jestem kozak i umiem rozpalić ogień łukiem :D
Po kilku marnych próbach, zaczęło padać. Mój wypad zamiast trwać 2 dni to trwał 4 godziny :D Wróciłem do domu i przez następne dni dalej ćwiczyłem rozpalanie ognia łukiem ogniowym. Wniosek? Natura dała mi dobrą lekcję i moją pychę zmiażdżyła do minimum. Nauczyłem się jak mało jeszcze wiem i że jak wiele muszę się jeszcze nauczyć, oraz to, że nie warto jest lekceważyć natury.

_________________
Polub mnie na FB -
https://www.facebook.com/survivallupus
Zajrzyj na Vagabundog - http://vagabundog.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group Change colors.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO