Teraz jest 25 cze 2018, 01:03

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 14 lut 2015, 21:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2012, 13:21
Posty: 795
Lokalizacja: Mazowieckie
Chciałem was zachęcić do dyskusji o tym co można zrobić w terenie, żeby to było użyteczne przez kilka dni, a nie wtedy gdy mamy tylko okazję skorzystać z tego. Nie chodzi mi o kuchenki hobo stove, noże, łyżki rzeźbione w drewnie i tym podobne...
Chodzi mi o takie rzeczy jak np. Przyrządy do higieny(nie tylko) - mydło, szampon, pasta do zębów, proszek do prania.
Wiadome jest, że mydło, szampon jak i proszek do prania (a raczej płyn) można zrobić na szybko z mydlnicy lekarskiej. Jednak to jest pomysł na daną chwilę i "przy okazji". Czyli w tym momencie chcemy się umyć i mamy akurat pod ręką tę roślinę, która właśnie rośnie obok. Jednak pewnie dużo osób nie wie jak ta roślina wygląda, a jeżeli już wiemy to trzeba wziąć pod uwagę, że wbrew pozorom nie jest ona często spotykaną rośliną (przynajmniej w moim rejonie).

OK zacznę od mydła
Mydło można zrobić w warunkach domowych. Oczywiście potrzebne nam będą: tłuszcz (roślinny lub zwierzęcy) a raczej gliceryna powstała z tych tłuszczów, oraz wodorotlenek sodu (NaOH) - taki środek, który stosowany jest do oddzielania mięsa od szkieletu :D trzeba to wymieszać w odpowiednich proporcjach, zlać do formy oraz poczekać kilka tygodni (im dłużej, tym lepiej)
Właśnie... A skąd wziąć NaOH w terenie... nie możliwe jest to. Więc już wyjaśniam co powoduje wodorotlenek sodu. Otóż rozpuszczone w wodzie NaOH tworzy ług, który powoduje jakąś tam później reakcję z tłuszczem i powstaje mydło dzięki temu.
Jak zrobić ług w terenie? Bardzo prosto. Wystarczy zagotować wodę z popiołem z ogniska... odcedzić i mamy pierwszy składnik... Oczywiście ważne jest odpowiednie stężenie ługu. Dlatego nie mając wagi laboratoryjnej, musimy robić to metodą prób i błędów. Taką wodę ługową mieszamy też z odpowiednią ilością rozgrzanego (nie gotującego się!!! temperatura taka, żeby można było palec włożyć ok 45*-50*C) tłuszczu. Mieszamy, wlewamy do formy i odczekujemy kilka dni (czas powoduje że mydło twardnieje) i mamy mydło. Dla urozmaicenia można dodać zanim ostygnie jakieś zmielone przyprawy, które nadadzą zapach naszemu mydłu.
Przepis z NaOH sprawdzony, z popiołem jeszcze nie próbowałem.
Przykład mydła z popiołu jest pokazany w filmie "Niepokonani". Scena gdy znaleźli łosia, który utknął w bagnie. Po zabiciu i najedzeniu się, zrobili sobie mydło z tłuszczu łosia i popiołu, którego również użyli jako kremu do golenia. Kto oglądał ten wie.
Ktoś mi kiedyś opowiadał, albo ja sam gdzieś przeczytałem, że niektóre ludy w europie robiły mydło z kasztanów. Obierali kasztana z brązowej łupiny i mielili je. Wrzucali zmielone kasztany do woreczka, lub do skarpety i namaczali w wodzie, aż wszystko dobrze nasiąknie. Po czym wyjmowali skarpetę z wody i wyciskali jej nadmiar, formując jednocześnie kształt mydła. Wyciągali to ze skarpety i suszyli. Gotowe mydło było po całkowitym wysuszeniu na słoncu lub przy piecu.

Szampon/mydło w płynie/płyn do naczyń/płyn do prania
Szampon najlepiej zrobić z korzenia mydlnicy lekarskiej. Jednak, żeby miał on najwięcej właściwości myjących to trzeba poczekać aż do jesieni. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie zrobienia tego z liści i kwiatów, puki nie ma jesieni. Oby nie przedłużać. Mydlnica lekarska działa jak mydło, czyli zrywamy dodajemy troszkę wody i wcieramy w brudne ręce... piana powstaje po kilku sekundach. Jest to dobre, na chwilę. Co zrobić, gdy wokół zacznie kończyć się ta roślina? Możemy zrobić z niej wywar (z korzenia najlepiej). Robimy wywar i odcedzamy go przez ścierkę. Mamy gotowy płyn. Do użytku jako szampon można robić wywar razem z pokrzywą lub miętą, albo z obiema razem. Minusem tego wywaru jest to, że szybko fermentuje. Dlatego nadaje się na 3-4 dni. Ale zawsze lepiej niż zużycie jednorazowe rośliny na umycie rąk.
I teraz wkracza tu mój pomysł i chcę, żebyście mi trochę pomogli. Otóż tak sobie pomyślałem, że gdyby taki wywar poddać pasteryzacji to czy na dłużej by starczył? Co wy na to? Normalnie tak jak się weki robi, to tak samo z tym płynem.

Pasta do zębów tu raczej nie trzeba robić zapasu.. bo "pasty do zębów" wg mnie nie da się zrobić tylko na pustyni oraz na obu biegunach. zmielone zioła (szałwia, mięta, kora dębu, tymianek) dobrze zastępują pastę do zębów. Wystarczy zmieszać ze zmielonym węglem drzewnym, który mamy z ogniska.

Co jeszcze można zrobić takiego ciekawego żeby nie było dostępne tylko "przy okazji"? Może jakieś leki? Nie chodzi tu o zbieranie ziół. Ktoś kto nie zna się na ziołach może się ostro pomylić. Zakładam że taki Kowalski nie zna się na ziołach, ale wie, że żucie gałązki wierzby działa jak aspiryna. Ale czy zabranie takich gałązek na zapas coś mu da? czy wysuszenie się tych gałązek nie spowoduje że właściwości lecznicze przepadną? Jak w takim razie spreparować tą gałązkę, żeby nadawała się do późniejszego użytku?

_________________
Polub mnie na FB -
https://www.facebook.com/survivallupus
Zajrzyj na Vagabundog - http://vagabundog.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 lut 2015, 23:28 
Offline
Honorowy członek forum
Honorowy członek forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 paź 2012, 01:54
Posty: 712
Lokalizacja: stolicznaja
Ciekawe zagadnienia - bardzo. Jednak tutaj będę chyba głównie czytelnikiem. Na obecną chwilę nie mam żadnego doświadczenia w tym temacie, więc poczekam na rozwój sytuacji i chętnie będę czerpał wiedzę. :-)

_________________
sumienna praca kosztem sumienia
Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, gdyż człowiek człowiekowi wilkiem jest.

http://www.vagabundog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lut 2015, 13:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2012, 13:21
Posty: 795
Lokalizacja: Mazowieckie
DZIEGIEĆ I SMOŁA DRZEWNA

*Dziegieć
Dziegieć jest to substancja o wielu zastosowaniach. Można śmiało pokusić się o jej zrobienie. W dawnych czasach jego produkcja była na wysokim poziomie, dziś już nie jest znaczącym surowcem. To samo dotyczy się smoły drzewnej.

Zastosowanie Dziegieciu:
-środek antyseptyczny i bakteriobójczy
-środek dawniej stosowany w chorobach skóry. Wystarczyło posmarować chore miejsce.
-do dziś jest wykorzystywany w leczeniu łuszczycy
-impregnacja skóry, płótna, smarowanie mechanizmów, uszczelnianie beczek, klej do grotów w strzałach, paliwo do świeczki

surowiec: brzoza, wierzba, klon

"łyżka dziegciu może cały dzban miodu zepsuć" - dawne przysłowie. Nawiązuje do specyficznego smaku i aromatu, który wydziela dziegieć. Jego smak może pozostać w ustach nawet przez kilka godzin. Jest raczej nie smaczny. Ja wziąłem na palec to mi smakował... jednak po kilku sekundach miałem już wstręt do niego... i nic nie mogło go zabić, nawet mycie zębów - pozostaje posmak jak po libacji piwnej zaprawionej dużymi ilościami tytoniu - czyli dosłownie mamy kapcia w mordzie. Przysłowie nawiązuje do czasów rycerskich. Gdy wojowie szli na wojnę, wśród nich byli również kucharze, którzy przygotowywali posiłki. Jak wiadomo, rycerz nie wielbłąd i pić musi. Przed bitwą również, żeby nabrać animuszu i odwagi :) Zwykle wojowie zakradali się wieczorem do kuchni i kradli dzbany z miodem, który nie służył do picia, a raczej w celach leczniczych był. Co biedny kucharz miał wtedy zrobić, gdy natknął się na uzbrojoną po zęby maszynę do zabijania? nic... Wpadł więc na pomysł, że do miodu doda trochę dziegciu. Jakości miodu to nie pogorszy, ale za to smak będzie ohydny. Jak pomyślał tak zrobił... następnej nocy była ostatnia kradzież miodu... tego świństwa poprostu nie dało się pić :D

*Smoła drzewna
otrzymywana w ten sam sposób jak dziegieć.
zastosowanie
-impregnacja, uszczelnianie, łatanie dziur np w dachach...

surowiec: drzewa iglaste, żywiczne.

Otrzymywanie dziegciu i smoły drzewnej.
bardzo prosto jest otrzymać te oba składniki. potrzebujemy do tego dwóch puszek, korę z drzew (zależności co chcemy: smołę, czy dziegieć), ogniska i cierpliwości
W pierwszej puszcze robimy otwór na dnie. wkładamy na ścisk korę i szczelnie zamykamy. Druga puszka będzie zbiornikiem, w którym zbierać się będzie nasz dziegieć.
Wykopujemy dołek na wielkość naszej puszki, która będzie zbiornikiem. Rozpalamy na nim ognisko i czekamy jakąś godzinkę. Po tej godzinie usuwamy popiół z dołka i wkładamy nasz zbiornik. Przykrywamy go puszką z dziurą, starając się tak, aby otwór w puszcze co żeśmy go zrobili trafiał do naszego zbiornika. Całość spowrotem zakrywamy ogniskiem i czekamy teraz 3-4h. po tym czasie mamy gotowy dziegieć w naszym zbiorniku - wystarczy odgrzebać z ogniska uważając żeby syf się nie dostał do środka.
Poniżej filmik od Janosika z Czech :D



oraz Ray Mears od 7 minuty



i jeszcze to:


_________________
Polub mnie na FB -
https://www.facebook.com/survivallupus
Zajrzyj na Vagabundog - http://vagabundog.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lut 2015, 15:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2012, 13:21
Posty: 795
Lokalizacja: Mazowieckie
DODATEK DO SZAMPONÓW, MYDŁA ITP

https://treborok.wordpress.com/czym-zas ... -przepisy/

_________________
Polub mnie na FB -
https://www.facebook.com/survivallupus
Zajrzyj na Vagabundog - http://vagabundog.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lut 2015, 17:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sie 2013, 20:26
Posty: 33
Lokalizacja: Mazowsze/Mszczonów
Ojojoj Lupusiu Lupusiu ty to zawsze musisz znaleźć coś by hopla mieć xD


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group Change colors.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO