Switch to full style
W tym dziale chwalimy się swoimi pomysłami i pytamy o gotowe rozwiązania
Odpowiedz

Kuchenka survivalowa

12 gru 2013, 20:49

Siema
Prezentuje Wam patent na kuchenkę stacjonarną lub przenośną
Razem z moim przyjacielem głowiliśmy się jak sobie udogodnić gotowanie jedzonka w menaszce.
Nie raz w historii naszych wypraw zdarzało się, że menacha się przewracała bo drzewo się wypalało
(a jak na złość kamieni nigdzie nie było :()

Po burzy mózgów takie to oto powstało:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jest to ociekacz na sztućce z nierdzewki, kupiony w szwedzkim markecie:)
Denko jest odcięte, odwrócone i wbite niecały centymetr do środka. daje to nam dno wyżej niż w oryginale
(dodatkowo skręcone na 3 śrubki ). mimo to ze są dziurki to ogień i tak idzie ku gorze.
Nóżki są zrobione z czegoś w rodzaju podstawek na pułki. uszy, które trzymają
go na kątowniku są zagięte na zewnątrz co robi je bardziej stabilne na naszym ociekaczu.

Plusy i minusy:

+ prosta konstrukcja jak i wykonanie
+ stabilny na nierównym terenie dzięki nóżkom
+ możliwość założenia nóżek u góry co pozwala na gotowanie w dużym garnku lub patelni
+ popiół nie zostaje na dnie kuchenki
+ możliwość zamocowania drutu i zabranie kuchenki (ognia) w dalsza trasę
+ rozpalenie jak i podtrzymanie ognia z małych kawałków drzewa, które mamy zawsze pod ręką
+ woda w menaszce bardzo szybko się gotuje
+ raczka menaszki nie jest gorąca

- dosyć często trzeba podkładać do ognia

Dla mnie bomba, używam za każdym razem w lesie, na rybkach i wypadach z żoną.

Polecam wszystkim i pozdrawiam
bober

Kuchenka survivalowa

12 gru 2013, 23:07

no wkoncu foty działają :D

Fajny patent. Możesz dorobić jeszcze 3 nóżki na górę, wtedy konstrukcja będzie jeszcze bardziej stabilna przy gotowaniu na dużym garze. Nóżki u dołu trzymać będą całą konstrukcję, a te u góry trzymać będą gar :)

Kuchenka survivalowa

13 gru 2013, 10:07

Do minusów dodałbym jeszcze to, że trzeba to jakoś przenosić, bo będzie brudziło plecak. Ja w parę minut uszyłem futerał z jakiejś szmaty, ale i tak kuchenki nie używam.
A zamiast tych podpórek nie dało by się wbić w ziemię kuchenki na ten centymetr i przez otwory włożyć jakieś patyki?

Kuchenka survivalowa

13 gru 2013, 17:11

Lupus, nozki jak najbardziej na gore ale to zawsze wiecej gratow,
w tym wypadku tak jak Foley pisal, wbijam w ziemie.
Foley, mam pokrowiec do tego, ktory raz na jakis czas wypiore i jest ok.
a co do noszenia to nie ma problemu bo srodek jest pusty i tam zawsze
wrzucic pare gratow mozna(kubek, rozpalke, itp )

Zapomnialem dodac, ze koszt to jakies 10 zl
Pozdrawiam

Kuchenka survivalowa

28 sty 2015, 14:08

Dyszka to nie jest tak źle

Kuchenka survivalowa

24 cze 2016, 20:02

Ja stosuje 3 śledzie od namiotu.W tych kuchankach z otworem z boku zawsze trudno włozyc patyki a wilgotne trudno rozpalić . Zwykłe mini ognisko łatwo zrobić a naczynie stawiam na 3 śledziach . Potem śledzie do grubego pokrowca i nawet mniej ważą niż kuchenka i zajmują mało miejsca a gotowanie jakie jest wygodne.
Odpowiedz